1 Milion Pikselitu jesteśmy
18 sierpnia 2026

Przegląd strony przed sezonem: lista kontrolna właściciela firmy

Przeglad strony przed sezonem: lista kontrolna…

Przegląd strony internetowej przed sezonem to jedna z tych czynności, które zajmują godzinę, a potrafią uratować dziesiątki zapytań. Zanim ruszy jesienny ruch, warto przejść własną stronę oczami klienta i sprawdzić, czy nic go nie odstrasza.

Nie chodzi o przebudowę ani nowy projekt graficzny. Chodzi o wyłapanie rzeczy, które psują pierwsze wrażenie — a które właściciel przestaje widzieć, bo patrzy na swoją stronę codziennie.

Zacznij od telefonu, nie od komputera

Większość ludzi zobaczy Twoją stronę na małym ekranie, często w biegu i przy słabym zasięgu. Otwórz ją na telefonie i sprawdź: czy szybko się ładuje, czy tekst da się czytać bez powiększania, czy przyciski są wygodne do kliknięcia kciukiem, czy numer telefonu można wybrać jednym dotknięciem.

Lista kontrolna do przejścia

  • Kontakt widoczny od razu — telefon i e-mail bez szukania, najlepiej też w nagłówku.
  • Aktualne informacje — godziny, ceny, oferta, dane firmy. Nic z zeszłego sezonu.
  • Jasne, co robisz — czy obcy człowiek po pięciu sekundach wie, czym się zajmujesz.
  • Zero martwych linków — przeklikaj menu i wszystkie przyciski.
  • Formularz działa — wyślij próbne zapytanie i sprawdź, czy naprawdę dochodzi.

Test formularza to nie formalność

Zaskakująco często okazuje się, że formularz kontaktowy wysyła wiadomości w próżnię — bo zmienił się adres e-mail, skrzynka jest pełna albo wiadomości lądują w spamie. Firma czeka na zapytania, klienci je wysyłają, a one nigdy nie docierają. Sprawdzaj to co kilka miesięcy, zawsze przed sezonem.

Popraw to, co widać najpierw

Nie musisz naprawiać wszystkiego. Skup się na tym, co klient zobaczy w pierwszej kolejności: nagłówek, pierwszy ekran, sposób kontaktu i to, czy strona nie każe na siebie czekać. Reszta może poczekać na spokojniejszy czas.

Sprawdź, co widzi Google

Wpisz nazwę swojej firmy w wyszukiwarkę i zobacz, co się pokazuje: czy opis jest aktualny, czy wizytówka ma zdjęcia i godziny, czy pierwsze wyniki to faktycznie Ty, a nie przypadkowe katalogi. Klient najczęściej trafia do Ciebie właśnie tą drogą — o tym, jak nad tym zapanować, pisaliśmy w tekście o Profilu Firmy w Google.

Godzina takiego przeglądu przed sezonem zwraca się wielokrotnie. Nie dlatego, że zdobędziesz nowych klientów, ale dlatego, że przestaniesz tracić tych, którzy już do Ciebie trafili.

Popraw teraz, nie planuj przebudowy

Największą pułapką takiego przeglądu jest wniosek, że strona wymaga całkowitej przebudowy. Taki projekt rozciąga się na miesiące, kosztuje i zwykle kończy się tuż po sezonie. Tymczasem osiemdziesiąt procent korzyści dają drobne poprawki, które zrobisz sam w jedno popołudnie: aktualny numer telefonu, czytelny cennik, świeże zdjęcia, działający formularz.

Zrób listę znalezionych problemów i podziel ją na dwie części: rzeczy do naprawienia dziś i rzeczy do przemyślenia po sezonie. Do pierwszej grupy trafi wszystko, co blokuje kontakt z klientem albo wprowadza go w błąd. Do drugiej estetyka, nowy układ i wszystkie pomysły zaczynające się od słów fajnie byłoby. Dzięki temu przed sezonem naprawisz to, co realnie kosztuje Cię klientów, a nie utoniesz w projekcie, którego i tak nie skończysz na czas.

W skrócie

  • Zacznij przegląd od telefonu, bo tam klient najczęściej zobaczy Twoją stronę.
  • Sprawdź kontakt, aktualność danych, martwe linki i działanie formularza.
  • Wyślij próbne zapytanie: zaskakująco często formularze wysyłają w próżnię.
  • Napraw to, co blokuje kontakt, a estetykę odłóż na spokojniejszy czas.

Godzina takiego przeglądu nie przyniesie nowych klientów, ale przestaniesz tracić tych, którzy już do Ciebie trafili. W praktyce to jedna z najlepiej zwracających się godzin w całym roku.

← Wróć do wszystkich artykułów